Europa. Islam. Dwie cywilizacje. Wyraźny kontrast w funkcjonowaniu rodziny. Spójrzmy na link
www.amman.polemb.net/index.php?document=112 oraz na otwartą dyskusję, która odbywa się na forum grupy "Prawa ojca"
www.goldenline.pl/grupa/prawa-ojca
Z jednej strony mamy zamożne, starzejące się społeczeństwo laicyzującej się Europy, z dyskryminacją w życiu dziecka ojców, z wyraźnie zamierzającą się kurczyć liczbą obywateli.
Z drugiej zaś ze znacznie mniej zamożną ale ekspansywną, społecznością muzułmańską, z dyskryminacją w życiu dzieci ich matek.
Ekspansja ta, w wyobrażalnej przyszłości, może naruszyć istniejący w Europie system wartości, a nawet doprowadzić do bezpośredniej rywalizacji zbrojnej. Nie można przy tym tłumaczyć osłabiania możliwości takiego konfliktu, efektem miejscowego pojawiania się demokracji, w państwach muzułmańskich, mniej lub bardziej zasobnych w ropę naftową, gdyż demokracje także upadają, a państwa demokratyczne prowadzą wojny.
Ponadto, obecnie, w coraz większym stopniu mamy do czynienia z agresją, której źródeł możemy szukać także w problemach mających korzenie w dzieciństwie. A alienacja rodzicielska i zespół alienacji rodzicielskiej (zjawiska PA i PAS) znajdują się wśród oczywistych jej źródeł.
Również, z tego powodu, powinniśmy sobie zadać pytanie w jakim stopniu stosowane prawo rodzinne ma wpływ na przyszłość naszej cywilizacji oraz na rozwój sytuacji gospodarczej na naszym kontynencie?
I prawdopodobnie mamy do czynienia z kolejnym argumentami przemawiającym za zmianą jego funkcjonowania, w taki sposób aby rola żadnego z rodziców nie była ograniczana w życiu dziecka, a oparta na naszych korzeniach cywilizacja nie upadła.
Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że wzrasta ilość rozwodów, a co za tym idzie, ilość dzieci wychowywanych głównie przez matki i mieszkających przede wszystkim z nimi. Wpływa to w znacznym stopniu na wzorce społeczne, które przejmują młodzi ludzie. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że kobieca część naszego umysłu jest gorsza ale to, że jest nie pełna. Społeczeństwo składa się oczywiście z jednostek. Ponadto na jego członkach w coraz większym stopniu negatywnie odbija się zespół alienacji rodzicielskiej (zjawisko PAS) i efekty alienacji rodzicielskiej (zjawisko PA), do których przykładowych efektów należą zaburzenia seksualne, różne problemy emocjonalne, osobowościowe i psychiczne, problemy dotyczące budowania związków i funkcjonowania w związkach intymnych, oraz złość i nienawiść, która może być ukierunkowana nie tylko wobec drugiego rodzica ale także i wobec innych ludzi, zwłaszcza gdy dorastające dziecko uświadomi sobie to co z nim uprzednio w majestacie prawa robiono. Taka sytuacja może także przyczyniać się do wzrostu negatywnego nastawienia do państwa czy naszej obecnej kultury cywilizacyjnej.
Jednocześnie społeczność muzułmańska, na skutek dominującej roli ojców oraz uważanej za silniejszą, zazwyczaj, naturalną więź matek niż ojców z dziećmi, powodują zmniejszanie motywacji do rozwodów, a za czym i negatywnych ich skutków, o których wspomniałem uprzednio, w tym mniej zaburzeń, dotyczących sfery seksualno – intymnej. W efekcie rodzi się więcej dzieci. Spójrzmy na poniższy link
www.divorcemag.com/statistics/statsWorld.shtml Również ciekawym zjawiskiem jest mniejszy poziom rozwodów, w krajach z poza kultury islamu, takich jak Grecja, Gruzja, Sri Lanka czy Chiny, chociaż i w niektórych z tych krajów obecne czy przeszłe wpływy kultury muzułmańskiej wydają się silne ale oczywiście czynniki hamujące rozwodogenność w tych krajach mogą także być inne.
Przykładowo dane prezentowane przez Divorce Magazine.com oraz CIA The World Fact Book za rok 2002 wskazują, że stopa rozwodów w Wielkiej Brytanii, Rosji, Białorusi i Szwecji wynosiła od 42,2 do 54,9 %, a w 2007 roku średni wiek w tych chrześcijańskich państwach wynosił 39,6 do 41,1 roku, przy ujemnej (poza Wielką Brytanią) stopie wzrostu ludności. Z kolei w tym samym okresie w muzułmańskich Iranie, Azerbejdżanie i Turcji średni wiek mieszkańców kształtował się na poziomie 25,8 do 28,6, podczas dodatniej stopy wzrostu ludności, przy stopie rozwodów dla Azerbejdżanu 10,3, a dla Turcji 6,0 (niestety nie udało mi sie natrafić na dane dotyczące stopy rozwodów w Iranie). Myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać, że w przypadku utrzymywania status quo te dysproporcje będą dalej się pogłębiać.
Natomiast według Europejskiego Urzędu Statystycznego - Eurostatu od 2015 roku liczba zgonów przekroczy liczbę urodzeń w Europie, a od 2035 roku ujemnego wzrostu nie będzie w stanie zrównoważyć imigracja na tern naszego kontynentu. Jednocześnie Eurostat prognozuje wzrost populacji ludności powyżej 65 roku życia z poziomu 17,1 w 2008 roku do poziomu 30 % w 20060 roku, a osiemdziesięciolatków, w tym samym czasie z 4,4 % do 12,1 %. Najgwałtowniejszy spadek ludności jest prognozowany dla Bułgarii, Łotwy, Litwy Rumunii i Polski w graniach od - 28 do - 18 %.
Zdaniem Eurostatu zwiększy się udział w populacji ludzi w wieku 65 lat i starszych z poziomu 17.1% w 2008 r. do 30.0% w 2060 r. oraz tych w wieku ponad 80 lat z 4.4% do 12.1% w tym samym okresie.
Wracając do roli prawa rodzinnego w omawianej sytuacji, przypomnę fakt, że po wprowadzeniu opieki naprzemiennej nad dzieckiem, po rozstaniu rodziców, w Stanach Zjednoczonych, ilość rozwodów spadła o kilka procent, pomimo, że zastosowane w tym kraju rozwiązanie nie jest jeszcze doskonałe.
Patrząc z punktu widzenia gospodarczo - społecznego, oczywistym faktem jest, że gdy nie dopuścimy do adekwatnej imigracji, w sytuacji kurczenia się liczby mieszkańców naszego kontynentu, grozi nam olbrzymi krach gospodarczy. Taka sytuacja jest także zbieżna z koncepcją wieloletnich fal Eliotta (geometryczno - matematycznego modelu pomiarów zjawisk psychospołecznych, a w szczególności procesów giełdowych), a według Roberta R. Prechtera jr znajdujemy się u schyłku piątej z nich, kończącej okres wzrostu, trwający od 1721 roku. Alternatywnie, w okresie kilkudziesięcioletnim, może to być czwarta fala, cyklu trwającego od 1932 roku, będącego też częścią większego cyklu, rozpoczętego w 1721 roku). Znacznie mniej prawdopodobne jest obecne rozpoczęcie korekty blisko 300 - letniego cyklu wzrostowego, chociaż i tego nie można wykluczyć, gdyż wydarzenia giełdowe wyprzedzają, zarówno sytuację gospodarczą, jak i ważniejsze wydarzenia społeczno - polityczne.
Oczywiście istnieje również prawdopodobieństwo korekty przebiegającej względnie poziomo. Osobiście myślę, że nasza postawa społeczno - polityczna może mieć znaczny wpływ na jej przyszły przebieg.
Niezależnie od możliwości bezpośredniego konfliktu z państwami muzułmańskimi, z przyczyn demograficzno - ekonomicznych, w wyobrażalnej przyszłości, sytuacja którą sygnalizuję w niniejszej publikacji, może spowodować napływ emigrantów ze świata islamu, co może w efekcie wywoływać konflikty pomiędzy emigrantami i ich potomkami, a rdzennymi Europejczykami na tle sytuacji ekonomicznej, wzmacnianej konfliktami poglądów, postaw i przekonań, w tym o charakterze religijno - społecznym. Przykłady podobnych niepokojów społecznych, chociaż jak na razie na niewielką skalę mieliśmy we Francji, w ostatnich latach.
Kolejny element czarnego, dla Europy scenariusza, związany jest z funkcjonowaniem naszej psychiki. Podstawowym motywem naszych działań jest ucieczka od bólu i dążenie do przyjemności, a podstawowe mechanizmy wpływające na nasze działania możemy znaleźć, przede wszystkim, w podświadomości. Jedna ich część to ukryte tam normy, nakazy, przekonania itp. Przeciwstawna jej część to m. in. nieodparta chęć do zabawy i przyjemności, a w tym i rozkoszy seksualnych. Eric Berne przyporządkował te części rodzicowi wewnętrznemu i dziecku wewnętrznemu.
Gdy zachowujemy się jak dziecko jest to dla nas bardzo przyjemne ale w przypadku ograniczonej roli rodzica wewnętrznego brakuje nam autodyscypliny. Wraz z zanikiem silnego wpływu nakazów religijnych (piekło, niebo) osłabia się rola rodzica wewnętrznego, tworząc wzrost poziomu chaosu, który zaczyna się od dziedzin, gdzie potrzeby dziecka wewnętrznego są najsilniejsze. Sytuacja ta wraz z przyczynami, wspomnianymi uprzednio, powoduje spadek motywacji do prokreacji (dziecko wewnętrzne przecież chce się bawić, a nie wychowywać inne dzieci).
Ponadto, uważam, że narastające prawdopodobieństwo rozpadu rodziny (rozwód, separacja), a wraz z tą sytuacją narastanie prawdopodobieństwa przyszłego praktycznego oddzielenia dziecka od ojca (poza namiastką kontaktu, jaką jest system wizyt), nie wpływa pozytywnie na motywację mężczyzn do posiadania dzieci.
Jednocześnie, wraz z chaosem, spowodowanym dominacją dziecka wewnętrznego w naszym życiu, chętnie także uprawiamy, z przygodnymi partnerami, seks bez zabezpieczeń, stwarzając pole do rozszerzania się na coraz większą skalę AIDS czy nieuleczalnych form żółtaczki.
Chore dziecko wewnętrzne, zranione np. na skutek procesu alienacji rodzicielskiej, może także preferować gry interpersonalne ponad budowanie intymnych związków.
Oczywiście poruszamy się tu na poziomie hipotezy ale wskazującej na tyle silne reperkusje społeczne, że nie możemy jej zlekceważyć.
O irracjonalności naszych obecnych zachowań społecznych świadczy również choćby coraz częstsze odchodzenie przepisów prawnych, z różnych dziedzin życia, od ich spełniania przydatności społecznej i stawania się sztuką dla sztuki.
Jeszcze inna negatywna tendencja, występująca we współczesnej Europie - to kierowanie się polityków bieżącymi celami taktycznymi i szczątkowym oraz wybiórczym podejściem do celów strategicznych, w dłuższej perspektywie, wraz z brakiem kompetencji i umiejętności do prawidłowej oceny sytuacji.
Z politycznego punktu widzenia, musimy zwrócić uwagę, że utrzymywanie patologii w prawie rodzinnym i osłabianie się naszego kontynentu, z powodu omawianych tutaj procesów - starzenia się społeczeństwa, prognozowanego kurczenia ilości obywateli oraz pogłębiania chaosu, będzie wpływało na osłabianie pozycji Unii Europejskiej w świecie, osłabianie pozycji państw europejskich w strukturach NATO oraz pozwalało na dalsze rozgrywanie Rosji słabszych państw Unii na rzecz silniejszych członków UE, a w rezultacie osłabiało proces jej integracji.
Należy także się zastanowić czy utrzymywanie status quo nie leży w źle rozumianym interesie niektórych służb specjalnych państw europejskich oraz w interesie służb specjalnych niektórych innych państw nieprzychylnych stabilizacji Unii Europejskiej i NATO.
W pierwszym przypadku, takie postępowanie mogłoby być związane ze zdobywaniem informacji, przy wykorzystywaniu patologicznych mechanizmów funkcjonowania prawa rodzinnego, a w drugim także z osłabianiem pozycji państw europejskich w strukturach NATO lub ich rozgrywaniem wobec Stanów Zjednoczonych.
O udziale któregoś ze wspomnianych powyżej czynników może świadczyć przykładowo stosowanie wysoko profesjonalnych metod manipulacyjnych i wywierania wpływu społecznego przez osoby usiłujące deprecjonować zjawisko określane jako PAS, zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych.
Gdyby scenariusz prowadzenia wspomnianych działań przez niektóre europejskiej służby specjalne był prawdziwy, w celu przyspieszenia odwrócenia katastrofalnej tendencji występującej na naszym kontynencie, należałoby również opracować i wprowadzić alternatywne procedury pozyskiwania informacji operacyjnych dla tych służb.
Zanim przejdę do konkluzji pragnę zaznaczyć, że proces wzrostu mniejszości muzułmańskiej w Europie nie będzie leżeć, nie tylko w interesie Izraela ale także, paradoksalnie, w krótszej i średniej perspektywie, również w interesie państw arabskich, gdyż nasilające się konflikty wewnętrzne na naszym kontynencie, na tle ekonomiczno - religijnym, w okresie dekoniunktury gospodarczej, mogły by się okazać czynnikami wpływającymi na zbyt silne obniżanie się cen surowców na giełdach światowych, a w tym ropy naftowej.
Oczywiście wcześniej mogą, w znacznej mierze, wyczerpać się zasoby ropy naftowej ale w takiej sytuacji możliwość konfliktu wewnętrznego lub zewnętrznego obu cywilizacji staje bardziej prawdopodobna, a wraz ze wzrostem możliwości skorzystania z broni atomowej przez obie strony, w przypadku starcia na zewnątrz, scenariusz staje się bardziej katastroficzny.
Reasumując, oczywistym faktem jest, że na wzrost religijności społeczeństwa czy roli rodzica wewnętrznego w przestrzeni społecznej prostymi metodami wpłynąć się nie da ale stosunkowo łatwo możemy zmienić na tyle prawo rodzinne, zarówno aby powstrzymać proces prowadzący do upadku naszej, europejskiej, cywilizacji, jak i osłabiania procesu rozwoju, stabilizacji i bezpieczeństwa społeczeństwa w którym wszyscy żyjemy.
Zanim podejmiemy działania korygujące niekorzystny proces trwający na naszym kontynencie, powinniśmy się także zastanowić - w jakim stopniu proces alienacji rodzicielskiej, wpływa na dysfunkcjonalność rodzica wewnętrznego, jednocześnie skutkując przesunięciem nieświadomych motorów naszego działania, w kierunku coraz słabiej koordynowanego dziecka wewnętrznego, a w jakim stopniu mamy do czynienia z efektem spowodowanym tym co w chrześcijaństwie określamy grzechem pychy i zaniedbania, z którymi mamy do czynienia w strukturalnym funkcjonowaniu Kościoła?
A może się mylę i tak się stanie, że Europa przetransformuje się w kierunku islamizacji bezkonfliktowo, chociaż trudno w to uwierzyć, a nasze pra, pra - wnuki będą uczęszczać co piątek do meczetu, zamiast do dotychczasowych miejsc nabożeństw, które już coraz częściej omijamy. Jest jednak pewne, że wcześniej czy później politycy i przywódcy państw naszego kontynentu lub wspólnej Europy (chociaż już niekoniecznie wybrani demokratycznie) zorientują się, że bez silnego udziału rodzica wewnętrznego lub jak ktoś woli superego, społeczeństwo nie będzie w stanie sprawnie funkcjonować. A bez udziału religii nie da się praktycznie wpłynąć na adekwatne korekty w funkcjonowaniu nieświadomych motorów naszego funkcjonowania, z drugiej strony, będących pod presją dziecka wewnętrznego czy idu.
W tym kontekście warto by było także zastanowić się czy dopuszczalny, w islamie, model rodziny, gdzie może funkcjonować jeden mąż z czteroma żonami, a dzieci rozwijać się pod opieką rodziców i wspólnie zamieszkujących ciotek jest elementem dającym poczucie bezpieczeństwa, wzmacnianym przez więzi erotyczno - seksualne występujące w pięciokącie rodzicielskim.
5. Nęcki Z. "Atrakcyjność wzajemna', Wydawnictwo PSB, Kraków
8. Prechter R. R. jr "Elliott Wave Principle. Key to Market Behaviour", John Wiley and Sons Ltd, New York
9. Prechter R. R. jr "At the Crest of the Tidal Wave. A Forecast for The Great Bear Market", New Classics Library, Gainsville
12. The World Fact Book, Central Intelligence Agency, Washington http://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/
13. World Divorce Statistics, Divorce Magazine .Com
http://www.divorcemag.com/statistics/statsWorld.shtml
14. "World raport of violence and health" 2002, World Health Organization, Geneva
http://www.who.int/violence_injury_prevention/violence/world_report/en/
15. Woźniak J. "Ludność w UE: prognoza 2008 - 2060", eGospodarka.pl http://www.egospodarka.pl/33899,Ludnosc-w-UE-prognoza-2008-2060,1,39,1.html