Menu Content/Inhalt
Start arrow Efektywne wychowanie
Efektywne wychowanie
Co nieco o książkach o wychowaniu PDF Drukuj Email
Wpisał: Maciej Wojewódka   
13.01.2008.

Istnieje wiele pozycji na temat wychowania, zarówno bardziej naukowych jak i popularnych. Poniżej chciałbym się podzielić refleksjami na temat kilku, moim zdaniem ciekawych, chociaż nie najbardziej znanych i najnowszych pozycji z tego zakresu.

"Zrozumieć dziecko" to seria pięciu książek napisanych przez rodziców - nauczycieli, psychologów i lekarzy, związanych z londyńską kliniką Tavistock. Wydane przez "Świat Książki" publikacje nie są podręcznikami z zakresu wychowania lecz pozwalają zrozumieć jak myśli, czuje oraz zachowuje się dziecko w otaczającym go świecie, w zależności od wieku. Możemy się z nich dowiedzieć o jego potrzebach i problemach. Książki są podzielone na 15 rozdziałów obejmujących lata od okresu niemowlęcego, aż do ukończenia 21 roku życia.
Z książeczek tej serii dowiadujemy się m. in. jak ważne są dobranockowe rytuały i stosunki z rodzicami oraz o roli wahań nastrojów w życiu młodego człowieka. Seria oparta jest na żywych przykładach z praktyki jej autorów.
Oczywiście wspomniana seria nie odpowiada na wszystkie intrygujące rodziców pytania. Oferuje jednak szeroki zakres prezentowanych informacji okiem rodzicielskich i zawodowych praktyków.

Miller R., Steiner D., Reid S. "Od niemowlęcia do dwulatka"

Trowell J., Miller L., Holditch L. "Od trzylatka do pięciolatka"

Steiner D., Osborne E., Miller L. "Od sześciolatka do ośmiolatka"

Lush D., Bradley J., Orford E. "Od dziewięciolatka do jedenastolatka"

Bradley J., Copley B., Dubinski H., Waddel M., Williams G. "Zrozumieć nastolatka"

W znacznym stopniu opartą na badaniach naukowych jest pozycja Lawrence E. Shapiro "Jak wychować dziecko o wysokim EQ?"

EQ to umownie określany iloraz inteligencji emocjonalnej. Autorka zwraca uwagę, na fakt, że o ile, w ostatnich latach, inteligencja poznawcza (IQ) u dzieci rośnie to umiejętności emocjonalne i społeczne wydają się maleć. A według badań te właśnie cechy mają większe znaczenie podczas osiągania sukcesów życiowych niż inteligencja mierzona testem Wechslera.

Książka "Jak wychować dziecko o wysokim EQ" wskazuje szereg kompetencji, które powinniśmy rozwijać u naszych dzieci oraz podaje recepty jak tego efektywnie dokonać. Empatia, trening rozwiązywania problemów, nacisk na wytrwałość i wysiłek - to tylko przykłady z poruszanych ponad 20 bloków tematycznych. Czytając Shapiro możemy dowiedzieć się jak nauczyć dziecko pobudzania optymizmu i kontrolowania emocji. Możemy znaleźć tam także szereg zabaw i gier terapeutycznych, często zmieniających nacisk z rywalizacji na współpracę. Jednym z pomysłów, które na dłużej zagościły w mojej pamięci jest gra przeznaczona dla dzieci pomiędzy 5, a 10 rokiem życia o nazwie "Kółko, krzyżyk i dobry pomysł". Jej zasady pozwalają postawić "O" lub "X" bez straty kolejki tylko wtedy gdy dziecko jest w stanie zaproponować sensowny pomysł na przedstawiony, na wylosowanym kartoniku, problem.

Jedną z ciekawszych pozycji w tej dziedzinie jest książka autora bestselleru "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus" Johna Graya zatytułowana "Dzieci są z nieba". Pomimo lekko brzmiącego tytułu jest to podręcznik o zbitej merytorycznie treści dla czytelników zainteresowanych zarówno utrzymywaniem i wzmacnianiem więzi emocjonalnej ze swoim dziećmi jak i problemami wychowawczymi. Autor jest zwolennikiem pozytywnego wychowania, uważając, że motywowanie dziecka za pośrednictwem straszenia i kar nie tylko może uczynić z rodzica wroga ale także osłabia naturalną chęć współpracy dzieci z ich rodzicami.
Książka uczy jak poprawić komunikację z dzieckiem, dostosować metody wychowawcze do wieku i rodzaju temperamentu.
John Gray ma także pogląd skąd biorą się "czarne owce" w rodzinie". Uważa, że są to najsłabsze i najbardziej wrażliwe dzieci, które chłoną jak gąbka tłumione emocje rodziców, by potem w efekcie wybuchać.

Wspomniane pozycje to oczywiście tylko przykłady licznej literatury z tego zakresu. 

 

Maciej Wojewódka 

Zmieniony ( 09.10.2008. )
 
Rozanielanie konfidenta czyli na przekór szkolnej agresji PDF Drukuj Email
Wpisał: Maciej Wojewódka   
11.12.2006.

Pomimo, że dorośli najczęściej karzą dzieci za okazywanie agresji – efekty tej metody często bywają kontrowersyjne – twierdzi Grażyna Poraj z Uniwersytetu Łódzkiego. – Agresja tłumiona przez rodziców w domu ma tendencję do pojawiania się w grupach rówieśniczych –zauważa psycholog Bogdan Wojciszke z Uniwersytetu Gdańskiego.

Dzieci oraz częściej doznają w szkole kopania czy bicia, a ich rówieśnicy wymuszają kieszonkowe. Skrajnie patologiczne sytuacje nagłaśniane przez media powodują, że z narastającym niepokojem spoglądamy na proces edukacji. Domagamy się kar wobec sprawców cierpień, jednocześnie mając nadzieję, że nasza latorośl nie wpadnie w złe towarzystwo i nie stanie się zagrożeniem dla swoich kolegów i koleżanek. Także agresorzy często okazują się ofiarami przemocy domowej lub alkoholizmu rodziców, a w porę okazana pomoc może doprowadzić do zmiany ich zachowań w taki sposób, aby stali się cenionymi uczestnikami życia społecznego.

- Nie karzemy chłopców, którzy pobili się w ośrodku, a rozmawiamy z nimi – opowiada psycholog Kamila Łukasiewicz ze Stowarzyszenia „U Siemachy”, prowadzącego 6 dziennych ośrodków socjoterapii dla dzieci i młodzieży we wszystkich częściach Krakowa. Dzienne Ośrodki Socjoterapii Stowarzyszenia, stanowią największą sieć tego typu w Polsce. Pomagają zaspakajać dzieciom bytowo - rozwojowe potrzeby. - Zmagamy się z postawami agresywnymi przede wszystkim okazując naszym podopiecznym troskę, miłość i ciepło- dodaje Kamila Łukasiewicz.

- Każdemu dziecku trafiającemu do naszego ośrodka proponuje się akceptację Pentalogu czyli zbioru pięciu zasad, wśród, których znajduje się dobrowolność uczestnictwa i wymóg szacunku dla innych. Innym warunkiem korzystania z ośrodka jest przestrzeganie zasady 3, 5, 7. Określa ona wymóg przebywania w ośrodku minimum 3 razy w tygodniu, wyboru 5 rodzajów zajęć i łącznego tygodniowego pobytu nie mniejszego niż 7 godzin – przedstawia Małgorzata Dudek, wychowawca zatrudniona w Dziennym Ośrodku Socjoterapii przy ulicy Mogilskiej. Najnowszy DOS mieści się w lokalu gdzie przed laty znajdowała się słynna wśród okolicznych piwoszy restauracja „Europa”.

- Agresją zajmujemy się nie tylko na zajęciach psychoedukacyjnych, lecz pracujemy nad nią podczas wszystkich kontaktów z naszymi podopiecznymi. Praca nie kończy się na rozmowach czy pogadankach. Wskazujemy także inne sposoby, podczas których można rozładować narosłe negatywne emocje, takie jak udział w konkursach plastycznych, grę na perkusji, uprawianie sportu i wiele innych. Staramy się im dawać poczucie bezpieczeństwa i budować wzajemne zaufanie. Wykorzystujemy w tym uzdrawiającą moc pozytywnych relacji w grupie rówieśniczej – wskazuje Kamila Łukasiewicz.

Innymi sposobami przydatnymi w walce z przemocą jest rozwijanie empatii czyli umiejętności wczuwania się sytuację drugiego człowieka i spojrzenia jego oczami czy psychodramy, pozwalające dotrzeć do wewnętrznego świata widza i poruszyć jego uczucia. Taką psychodramą może być scenka z kolejki po podawany w ośrodku posiłek, gdzie dzieci rozpychają się potrącając innych. Po inscenizacji następuje rozmowa o uczuciach i refleksjach związanych z niepożądanymi zachowaniami.

W centralnej sali jasno oświetlonego Ośrodka przy Mogilskiej rzuca się w oczy tablica oklejona karteczkami, na których wychowankowie zapisują swoje małe sukcesy. Są nimi najczęściej pozytywne oceny uzyskiwane z różnych przedmiotów. Tablica pozwala podnosić poczucie własnej wartości, wzbudzać pozytywne emocje oraz dawać nadzieję innym i ich motywować do pracy nad poprawą szkolnych wyników.

Jednym z problemów, z którym zmagają się pracownicy Ośrodka jest milcząca postawa młodzieży wobec destrukcyjnych zachowań otoczenia jakimi są przemoc czy narkotyki w szkole. Tak było podczas głośnej sprawy molestowania Ani z Gdańska, w efekcie czego dziewczynka popełniła samobójstwo.

– Konfident to słowo, którym określa się osobę informującą dorosłych o patologicznych sytuacjach. Dziecko posądzane o bycie konfidentem naraża się na pobicie czy wykluczenie z grupy rówieśniczej, co w tym wieku jest szczególnie trudne do zaakceptowania – podkreśla Małgorzata Dudek. – Aby zmienić tą sytuację realizujemy program „Konfident”. Jednym z jego elementów jest psychodrama o dwóch braciach, z których młodszy został wciągnięty w handel narkotykami, a starszy aby go ratować poinformował najpierw rodziców, a potem policję za co w efekcie zapłacił życiem. Sytuacja jest autentyczne – opowiada pracownica Ośrodka – Młodzież w inscenizacji odgrywa role wszystkich postaci. Aktorzy mają możliwość wczuć się sytuację i zrozumieć prawdziwe intencje jej uczestników. Budzi się w ten sposób głębsze rozumienie całego problemu - dodaje Kamila Łukasiewicz.

Aby rozwijać pozytywne postawy zaproponowałam metaforyczny program „Miasto Aniołów”, podczas którego poszukujemy dobra w człowieku. Będziemy odkrywać anioły w sztuce, literaturze i muzyce, za pomocą Internetu, lepić je z gipsu, mierzyć rozpiętość ich wyobrażonych skrzydeł. Będziemy udowadniać, że w każdym człowieku jest anioł, że każdy może być dla drugiego dobrym duchem. Kulminacją programy, który będzie trwał 2 tygodnie będzie wspólne spotkanie przy wigilijnym stole 21 grudnia.  – mówi Małgorzata Dudek. - Jedyne, co mi się marzy to, to aby każdy z tych dzieciaków uwierzył, że jest w nim dobro – dodaje.

Metafory są znanym od dawna w psychologii elementem pracy terapeutycznej. Na skutek stosowanej przenośni pomagają pokonać świadomy opór przed zmianą negatywnej postawy, trafiając bezpośrednio do uczuć i nieświadomej części umysłu. W wyniku ich stosowania można osiągnąć efekty jakich nie udaje się uzyskać rodzicom podczas rozmowy czy wydawania nakazów dziecku.

- Lubię przychodzić do Ośrodka – mówi z uśmiechem jedenastoletni Tomek. –Są tutaj wspaniali koledzy i wyrozumiali wychowawcy. Znajduję atmosferę, której często brakuje mi w domu.

Pracownicy Siemachy podkreślają, że udaje im się obniżać poziom agresji u młodzieży, a część ich wychowanków dostaje się na studia, co byłoby trudne gdyby nie trafili uprzednio do Ośrodka. Również optymistycznym zjawiskiem jest finansowanie działalności Stowarzyszenia w coraz większym stopniu przez prywatnych sponsorów.

Pomimo, że zakres zajęć i pomocy, którą można uzyskać od Stowarzyszenia jest bardzo szeroki nie każdy zainteresowany młody człowiek w potrzebie ma możliwość dojazdu do Ośrodka czy chce podporządkować się panującym w nim zasadom. Dlatego nieoceniona jest rola świetlic środowiskowych, w których można znaleźć pomoc w odrabianiu lekcji czy zajęcia pomagające rozwijać pozytywne emocje i zainteresowania. Z ciekawym pomysłem wystąpiła Anna Zapała, prowadząca klub czasu wolnego w Młodzieżowym Domu Kultury im A. Bursy w krakowskich Mistrzejowicach. Aby uatrakcyjnić dzieciom i młodzieży pobyt przygotowała cykliczny konkurs z nagrodami, podczas którego dzieci gromadzą punkty za uczestnictwo, korzystanie z klubowego sprzętu, odrabianie lekcji i rozwiązywanie zadań konkursowych. Na skutek jej życzliwej postawy dzieci często proszą także o radę czy zwierzają się ze swoich drobnych problemów.

Jedną z przyczyn agresji jest nuda - zauważa Anna Zapała.

W klubie daje się zauważyć wzrost ilości zainteresowanych spędzaniem tam czasu dzieciaków.

Pisząc niniejszy artykuł skorzystałem m. in. z publikacji dr Grażyny Poraj “Wybrane sposoby kontrolowania agresji dzieci i młodzieży” z Forum Edukacyjnego Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży

 

Maciej Wojewódka, Kraków 2006

Zmieniony ( 13.08.2009. )