Menu Content/Inhalt
Start arrow Oddzielony rodzic
Oddzielony rodzic
Problemy i działania oddzielonych rodziców, w świetle faktów i badań naukowych PDF Drukuj Email
Wpisał: Maciej Wojewódka   
16.12.2007.

Omawianie tej tematyki rozpoczynam od omówienia publikacji obejmującej, zarówno problemy oddzielonych dzieci, jak i oddzielonych rodziców. W dalszej części w skrócie przedstawiam inne badania prowadzone w Instytucie Ekspertyz Sądowych im Jana Sehna oraz mini analizę dotyczącą działań oddzielonych rodziców na rzecz zmiany istniejącej sytuacji. Oczywiście niniejsza publikacja stanowi tylko zarys poruszanej tematyki.

W Nowinach Psychologicznych nr 4 z 1999 roku został zamieszczony referat Małgorzaty Kowanetz z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr Jana Sehna, wygłoszony na XXX Jubileuszowym zjeździe naukowego Polskiego Towarzystwa Psychologicznego „Rola dziadków w opiece nad dziećmi w rodzinach rozbitych”

Małgorzata Kowanetz na podstawie przeprowadzonych badań wskazuje, że zarówno u dzieci, jak i u rodziców z rodzin rozbitych występują zaburzenia emocjonalne.

Zaburzenia występujące u rodziców to trudności w radzeniu sobie z trudną sytuacją i kontrolowaniu własnego zachowania, impulsywność oraz symptomy depresji.

W 53 % przypadków były także poważnie zaburzone relacje pomiędzy rodzicami, a dziećmi. Według tych badań dziadkowie w ponad połowie przypadków zaangażowało się w konflikt rodzicielski, a u 22 % ich zaangażowanie wpływało na powstawanie lub wzrost zaburzeń emocjonalnych u dzieci.
Autorka także zwraca uwagę na znaczącą rolę dziadków w procesach opiekuńczo – wychowawczych w naszym kraju oraz pozytywny wpływ ich relacji z dziećmi, gdy są one prawidłowe.

Małgorzata Kowanetz w swojej publikacji również stwierdza, „że przedstawiona praca jest wstępem do dalszych pogłębionych badań nad wpływem rodziny generacyjnej i sposób rozwiązywania konfliktów przez rozwodzących się małżonków.”
 
Z kolei w publikacji "A Difficulties in Social Adaptation of Persons Experiencing Maritals Failures" Alicja Czerederecka i Ewa Wach z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof .dr Jana Sehna omawiają wyniki badań przeprowadzonych na podstawie testu Rorschacha, wśród rozchodzących się rodziców, którzy sądownie regulowali sposób opieki i kontaktów nad dziećmi.
 
Autorki zwracają uwagę na występowanie zaburzeń u co najmniej jednego z badanych rodziców, a  w około połowie przypadków u obojga. Obejmują one sferę poznawczą, emocjonalną, samooceny oraz relacji z innymi ludźmi. Mogą dotyczyć unikania odpowiedzialności, panowania nad emocjami, nadmiernego wzrostu indywidualizmu, negacji czy podatności na wpływy innych, obniżenia wrażliwości społecznej, przechodzącej czasem w agresję, zaburzeń narcystycznych lub okazywania braku zainteresowania innymi ludźmi, poczucia upokorzenia, a nawet zniszczenia.
 
Rodzice doznający omawianych porażek mogą stawać się także zbyt podejrzliwi, popadać w głęboką depresję, cechować się osłabionymi mechanizmami obronnymi i nieadekwatnie oceniać to co się wokół nich dzieje. Jeszcze innym efektem omawianej sytuacji może być nadmierna towarzyskość lub unikanie kontaktów z innymi ludźmi.
 
Alicja Czerederecka i Ewa Wach wskazują także na potrzebę specjalistycznej pomocy dla osób z tej grupy (np. terapii) oraz zwracają uwagę, że przeprowadzenie badań porównawczych tych samych osób w innych sytuacjach umożliwiłoby ustalenie, które z wykrytych zaburzeń wynikają z konfliktu małżeńskiego (wspomniane badania zostały porównane tylko z wynikami 700 osobowej grupy normatywnej Exnera).
 
(Czerederecka A., Wach E. "A Difficulties in Social Adaptation of Persons Experiencing Maritals Failures", Z Zagadnień Nauk Sądowych" nr XXX z 1994 roku) 
 
We wnioskach z przeprowadzonych badań za pomocą testu Rorschacha wśród osób, których małżeństwo rozpadło się, w porównaniu do osób zadowolonych ze swojego małżeństwa, Alicja Czerederecka wskazuje, że wyniki tych badań, a zwłaszcza niedostatek elastyczności, przyjmowanie postawy pasywno-zależnej i borykanie się z deficytem byłego małżonka mogą sugerować na kompensowanie sobie zaistniałych braków prowadzeniem nieugiętej walki o dziecko i udawaniem przed sobą bycia niezależnym, odpowiedzialnym i efektywnym. Alicja Czerederecka wskazuje także, że wspomniane sugestie wzmacnia podniesiony poziom narcyzmu i patologii w myśleniu, występujący wśród badanych rodziców.
 
(Czerederecka A. "Determinations of Social Maladjustment in Divorced Couples Who Are Fighting for Custody of Children", [in:] Facing the Challanges of Changing World [in] A. Czerederecka, T. Jaśkiewicz - Obydzińska, J. Wójcikiewicz [eds], Institute of Forensic Research Publishers, Kraków)
 
Podczas interpretacji  obu wspomnianych powyżej badań, z powodu braku odpowiednich polskich norm, w momencie gdy były one przeprowadzane, odnoszono się wobec norm amerykańskich, które mogą się różnić od polskich standardów.
 
Jednocześnie warto zaznaczyć moi rozmówcy i obserwacje wskazują na nierównomierne traktowanie, podczas postępowania w sprawach rodzinnych, przedstawianych analogicznych materiałów dowodowych i informacji przez matki i ojców oraz preferowanie w tym zakresie matek, przy jednoczesnym znacznym lekceważeniu i dyskryminowaniu materiałów i informacji przedstawianych przez ojców. Oczywiście taka postawa nie jest regułą, występującą we wszystkich przypadkach.
 
Ciekawych informacji dla naszych rozważań dostarcza publikacja prof. Wandy Stojanowskiej ("Ojcostwo w aspekcie prawnym, Wyższa Szkoła Pedagogiki"). Otóż wnioski z jej badań wskazują, że 95,5 % sędziów rodzinnych uważa, że matki częściej niż ojcowie utrudniają kontakt dziecka z drugim rodzicem, a 65 % matek postępujących w ten sposób czyni tak z chęci odwetu na mężu za nieudane małżeństwo.  Ponadto prof. Wanda Stojanowska twierdzi, że "sądy powierzają bezpośrednie sprawowanie pieczy ojcom jedynie wtedy gdy matka nie może lub nie chce tej pieczy sprawować (w Polsce zdarza się to w 3 % przypadków, a w innych krajach do 10 %).
 
Raport Polityka równości płci - Polska 2007", przygotowany pod redakcją Bożeny Chołuj (UNDP, 2007) wskazuje, że według badań GUS z 2003 roku - 17,2 % to rodziny niepełne tworzone przez matkę z dzieckiem (dziećmi), a 2,2 % ojca z dzieckiem (dziećmi). Według Anny Titkow, Danuty Duch - Krzystoszek i Bogusławy Budrowskiej 90 % kobiet i mężczyzn w rodzinie uważa, że to żona odpowiada za opiekę nad dzieckiem i jego pielęgnację, a ojciec w większym stopniu za zorganizowanie rozrywki dziecku. Z drugiej strony, zdaniem Sławomira Laska, który przeprowadził analizę spraw skierowanych do RODK w Kielcach - 37 % ojców występuje o przejęcie wyłącznej opieki nad dzieckiem, a jedynie 5 % deklaruje całkowity brak zainteresowania nim.
(Lasek S. "Postawy rodziców, w sytuacji konfliktu rodzinnego", Portal "W stronę ojca" http://wstroneojca.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=818&Itemid=1)
 
Warto również wspomnieć, że 96 % ze 100 przebadanych przez Stojanowską sędziów wskazało, że matki utrudniają ojcom kontakt z dziećmi (za Kucharski R.. "Zerwane więzi tata.pl.2")
 
Takie czynniki, jak obniżona aktywność, samoocena rodziców po rozpadzie rodziny czy uzależnienie się ich od decyzji podejmowanych przez innych, na co również wskazują badania przeprowadzone przez Alicję Czerederecką, prawdopodobnie istotnie wpływają na nieefektywność działań stowarzyszeń walczących o pozycję ojca w życiu dziecka, po rozpadzie rodziny. Z drugiej strony poczucie bezsilności i dyskryminacji, jak i z przyczyn obiektywnych czy subiektywnych niska efektywność działań podejmowanych przez ojców utrwalają taki stan rzeczy.
 
Wśród ojcowskich stowarzyszeń zajmujących się wzajemną pomocą, w sytuacjach rodzinnych, dawało się także zauważyć niski poziom współpracy, chociaż zdarzały się i wspólnie podejmowane akcje np. demonstracje organizowane podczas posiedzeń sądów czy szkoleń sędziowskich. W 2008 r. zaczęło także funkcjonować porozumienie kilku organizacji o nazwie Forum na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa.
 
A dopiero jesienią tego roku, po raz pierwszy w 20 letniej historii działalności ruchu ojcowskiego w Polsce zaczęto zapraszać organizacje ojcowskie do udziału w pracach na rzecz zmiany prawarodzinnego ("Spotkanie w gabinecie Minister Radziszewskiej" http://www.wstroneojca.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=986&Itemid=1 ).
 
W 2009 roku mieliśmy dwa istotne wydarzenia.
 
1. Przy biurze senatora Grzegorza Wojciechowskiego zainaugurowała działalność Inicjatywa Społeczna Porozumienie Rawskie, grupująca znaczną część, działających do tej pory, w rozproszeniu, inicjatyw ojcowskich, która w marcu 2010 roku przedstawiła na posiedzeniu komisji sejmowej "Przyjazne Państwo" swoją propozycją zmian w prawie rodzinnym, w kierunku wprowadzenia modelu włoskiego.

W skład Porozumienia Rawskiego nie weszły Organizacje działające w Forum na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa.
 
2. Na zlecenie Fundacji im. Stefana Batorego, w ramach tzw. działań strażniczych została również przeprowadzona, po raz pierwszy od powstania RODK-ów,  społeczna kontrola jakości wydawanych przez nich opinii, a także kwalifikacji zatrudnionych tam osób oraz warunków w jakich przeprowadzane są badania. W zespole przeprowadzającym kontrolę efektów prac rodzinnych ośrodków konsultacyjno - diagnostycznych znaleźli się prawnicy i psycholodzy. Jej koordynator Prezes Zarządu Centrum Praw Ojca i Dziecka Ireneusz Dzierżęga wskazuje, że podczas tej kontroli stwierdzono m. in. fabrykowanie opinii, istotne błędy merytoryczne oraz brak odniesienia do materiału procesowego.
 
Fundacja im. Stefana Batorego do organizacja pozarządowa działająca na rzecz rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.
 
Te wydarzenia poprzedziły m. in. aktywne, od 2007 roku, działania prowadzone w ramach Komitetu Przestrogi przed Oddzieleniem Rodzica, nagłaśnianie przez media akcji prowadzonych przez nielicznych reprezentantów środowisk ojcowskich w naszym kraju, nagłaśnianie przez media niektórych elementów problemu oraz wytoczenie przeze mnie postępowania przed sądem administracyjnym w zakresie bezczynności Premiera, Prezesa Rady Ministrów RP, w sprawie  złożonego wniosku dotyczącego zmiany prawa rodzinnego w Polsce, w zakresie międzyresortowym.
 
W internecie możemy natrafić również na ciekawie prowadzone strony internetowe. Ukazały się także pierwsze poradniki, zarówno w wersji elektronicznej (Kucharski R "W stronę ojca", Złote myśli") jak i książkowej (Faliński J. "Cała prawda o współczesnych związkach małżeńskich"). W drugiej pozycji autor podkreśla zrujnowanie finansowe, bezdomność i unikanie oficjalnej pracy przez ojców obciążanych alimentami. których ciężaru nie są w stanie udźwignąć, zbyt młody wiek obsady sędziowskiej oraz sfeminizowanie sądów rodzinnych, jako przyczynę patologii orzecznictwa w sprawach rodzinnych tzw. solidarność jajników (Janusz Faliński twierdzi, że sędziny, jako matki mogą stać się także stronami przed sądem w swoich sprawach rodzinnych, co powoduje ich solidarność z sądzonymi przez nie matkami).
 
Z koncepcją solidarności jajników polemizuje Robert Kucharski w swojej książce "Zerwane więzi tata.pl.2, zamieszczając jako przykład stronę internetową http://www.macochy.prv.pl/ Również dyskusja na forum "Prawa ojca" http://www.goldenline.pl/grupa/prawa-ojcawskazuje, że nie można przedstawiać sytuacji jako tylko konfliktu pomiędzy kobietami, a mężczyznami. 
 
Z powodów zazwyczaj wyższych kompetencji społecznych, kobiety wydają się być bardziej skuteczne w swoich działaniach, niezależnie czy walczą o swoją pozycję rodzicielską, przekonania czy wspierają swoich partnerów życiowych. Ciekawym przykładem takiej sytuacji jest założenie, z udziałem wyalienowanych matek, organizacji nagłaśniającej na skalę międzynarodową informacji o negatywnych reperkusjach PA oraz postawa niewielkiej grupy polskich matek, biorących głośny medialnie udział w działaniach na rzecz zdeprecjonowania zjawiska PAS.

Poniżej przedstawiam kilka wskazówek dla oddzielonych rodziców, na skutek wadliwego prawa i negatywnych  działań głównego opiekuna. Przede wszystkim powinni oni:

  • pamiętać że taka sytuacja jest niekorzystna dla rozwoju dziecka
  • nie rezygnować z dziecka
  • unikać kierowania złości w kierunku dziecka
  • unikać alienowania dziecka
  • zadbać o swoją dobrą kondycję emocjonalną i psychiczną poprzez znalezienie sobie zajęć pozwalających na oderwanie się od problemów rodzicielskich i oderwania się od negatywnych emocji, a w razie potrzeby skorzystać z pomocy kompetentnego psychologa lub innego specjalisty
  • poszerzać swoje kompetencje wychowawcze oraz znajomość psychiki i świata dziecka
  • konsekwentnie domagać się realizowania ustaleń sądowych, dotyczących swoich kontaktów z dzieckiem, jednak, w razie potrzeby, postępując elastycznie
  • interesować się edukacją, rozwojem i problemami dziecka, a w razie potrzeby interweniować u głównego opiekuna,, psychologa, kuratora czy na drodze sądowej
  • korzystać z rad dla alienowanych rodziców, które przedstawiłem w publikacji Co to jest zespół alienacji rodzicielskiej (zjawisko PAS)i alienacja rodzicielska (zjawisko PA)?
  • maksymalnie wykorzystać możliwości prawne, a w sytuacjach patologicznych zasięgać pomocy rodziny i przyjaciół głównoplanowego opiekuna, szkoły czy mediów
  • postępować zgodnie z prawem.
Ponadto:
  • w razie potrzeby, gdy spodziewasz się agresji lub prowokacji ze strony jego głównego opiekuna Twojego dziecka rodziny czy znajomych jego głównego opiekuna, weź środek uspokajający przed spotkaniem z dzieckiem
  • w przypadku utrudniania przez drugiego rodzica Twoich kontaktów z dzieckiem, dostępu do efektów nauki czy dokumentacji lekarskiej porozmawiaj z wychowawca klasy, psychologiem lub pedagogiem szkolnym, waszymi wspólnymi znajomymi, a ewentualnie także z sąsiadami, przełożonym w pracy drugiego rodzica czy duchownym kościoła do którego on/a należy.
  • nie pozwalaj na agresję wobec dziecka w Twojej obecności, spokojnym i stanowczym głosem domagając  się poszanowania jego praw, a w razie potrzeby wezwij policje
  • gdy chcesz korzystać z pomocy policji, w celu egzekwowania kontaktów z dzieckiem, czyń to niezwłocznie po wystąpieniu problemu, nie zapominając jednocześnie od jego odczulaniu (np. przy pomocy kompetentnego psychologa, rozmowy z dzieckiem itp.),
  • nie występuj o ukaranie finansowe drugiego rodzica, gdy utrudnia on kontakt z dzieckiem, bo to w efekcie odbije się na stanie materialnym Twojego dziecka
  • nie pozwalaj się poniżać, domagając się spokojnym i donośnym głosem poszanowania Twojej godności oraz w analogiczny sposób przypominaj ze nie wolno się tak zachowywać i ze nie życzysz sobie takiego zachowania

Maciej Wojewódka

Prawa autorskie zastrzeżone  © 2007 - 2010 Maciej Wojewódka
Zmieniony ( 12.03.2010. )
 
Historia ruchu samotnych ojców w Polsce PDF Drukuj Email
Wpisał: Marek Borkowski   
24.06.2008.
Bez wątpienia w krótkiej i niestety jak dotychczas niezbyt skutecznej historii istnienia w Polsce ruchów skupiających samotnych ojców wyróżnić można kilka kluczowych dat.
 
Pierwszą jest powołanie przez dr Andrzeja Ziembę w Warszawie, w dniu 9 września 1989 roku, Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, które zostało zarejestrowane w Sądzie Wojewódzkim w
Warszawie w Wydziale Cywilnym i Rejestrowym. Niestety nigdzie nie zachowały  się żadne pisane materiały na temat jakichkolwiek wcześniejszych prób organizacji ojców. Być może wynika to z faktu, że sądy rodzinne są stosunkowo młodą instytucja w Polsce, obchodzące w tym roku XXX lecie swojej działalności.
 
Jednak jak widać, już po 10 latach swojego funkcjonowania, wymiar sprawiedliwości w sprawach rodzinnych doczekał się powstania pierwszej struktury otwarcie występującej przeciwko jego działalności. Warto wspomnieć, że pierwsze 10 lat przypadło na czasy PRL, kiedy powstanie,
niezależnych od władz, stowarzyszeń było po prostu niemożliwe.
 
Upadek PRL zaowocował pewną zmianą w funkcjonowaniu wymiaru niesprawiedliwości. Było nią przeniesienie spraw rozwodowych z sadów rejonowych do sadów wojewódzkich, obecnie okręgowych. Był to pomysł ówczesnych posłów Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, czyli opozycji wobec
postkomunistów. Ci zaś zareagowali powtarzanymi i dziś sloganami o rzekomym utrudnianiu rozwodów biednym, bitym przez mężów alkoholików kobietom. Celem tego zabiegu było podniesienie poziomu i jakości prowadzonych spraw rozwodowych, gdyż już wówczas pojawiały się
głosy o delikatnie mówiąc niskiej jakości orzekania.

Wracając jednak do historii, pomysł, powstania Stowarzyszenia Obrony Praw Ojców pierwszy raz pojawił się w formie anonsu w nieistniejącym już dziś magazynie "Pan", gdzie Andrzej Ziemba zaapelował do mężczyzn mających tego rodzaju problemy o kontakt z nim. Wkrótce potem udało się zorganizować grupę 20 osób, statut i pozostałe formalności, co jak wspomniano na wstępie zaowocowało rejestracją w dniu 9 września 1989 roku Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca (SOPO).

Warto dodać, że wysiłkiem kilku ówczesnych działaczy stowarzyszenia i współpracujących z nimi prawników powstał pierwszy w Polsce poradnik dla ojców, wydany w połowie lat dziewięćdziesiątych pod pseudonimem Roman Prawda " W obliczu rozwodu". Był on przez wiele lat praktycznie jedynym poradnikiem tego typu, dla mężczyzn, którzy trafili przed oblicze "rodzinnego" wymiaru
sprawiedliwości.

Z innych działań SOPO, należy wspomnieć o udziale polskiej delegacji w kilku kongresach organizowanych w czeskiej Pradze, przez tamtejszego działacza,  profesora psychologii na początku lat dziewięćdziesiątych, które były finansowane z funduszu PHARE. Kontakty zagraniczne nawiązano również z organizacjami francuskimi i brytyjskimi. Cały czas należy pamiętać, ze to wszystko działo się przed erą Internetu, komputeryzacji i telefonów komórkowych, a więc wszystkie kontakty odbywały się bądź listownie, bądź za pośrednictwem telefonów stacjonarnych. Według Andrzeja Ziemby w szczytowym momencie działalności SOPO posiadało 19 oddziałów w różnych miastach Polski, co ciekawe głównie w Polsce południowo wschodniej i centralnej.
 
Z form działalności z tamtego okresu należy wspomnieć o pikietach pod sadami, manifestacjach z
okazji dnia ojca pod Ministerstwem Sprawiedliwości, a także kilku zjazdach ogólnopolskich, w których uczestniczyło około 100 działaczy z całego kraju. Nieodmiennie działaniom SOPO towarzyszyło zainteresowanie mediów. Ilości publikacji prasowych nikt nie jest w stanie oszacować, natomiast samych wywiadów ówczesny prezes udzielił około 80, przez 10 lat działalności.
 
Założyciel i wieloletni prezes Andrzej Ziemba, zarówno w rozmowie z autorem, jak i w innych wypowiedziach wspomina ten okres, jako czasy kiedy ojcowie podchodzili do SOPO z wielkimi nadziejami "entuzjazm mój wynikający ze zrzeszenia ludzi o podobnym, jakże ważkim problemie życiowym zanikł w miarę upływu czasu. Wynikało to z trzech powodów:

- usztywnienia postaw sędziów rodzinnych, którzy potraktowali powstanie stowarzyszenia jako zamach na ich niezawisłość, przy równoczesnym ich poglądzie, że jedynie matka może być opiekunka dziecka (niezależnie od tego, jaka jest matką);- postawy samych członków Stowarzyszenia, u których z powodu bezsilnej walki obserwowałem wzrastającą agresje z jednej strony, z drugiej zaś strony postawy załamania z wpadaniem wręcz w alkoholizm;
- brak jakichkolwiek sukcesów w wystąpieniach u władz, by stan ten naprawić. Wszystkie uzyskane przez nas odpowiedzi ze strony wszystkich niemal instytucji, do których zwracaliśmy się z prośbą o pomoc, często nawet z przedstawiając konstruktywne propozycje, spotykały się z odpowiedzią, którą można by określić - ".panom coś się przewidziało, a niezawisłe sady czuwają nad dobrem dziecka ."

Ta sytuacja doprowadziła pod koniec lat dziewięćdziesiątych do rozpadu SOPO, to znaczy powstania kilku konkurujących ze sobą organizacji. Z prezesowania SOPO zrezygnował wtedy Andrzej Ziemba,
a ruch powoli pogrążał się w stagnacji i wzajemnych konfliktach.
       
W 2002 roku powstało Stołeczne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca, w 2004 Centralne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca, również w Warszawie. W chwili obecnej (maj 2008) w Krajowym Rejestrze Sądowym zarejestrowanych jest pięć organizacji, których nazwy nawiązują do historycznej nazwy SOPO. Są nimi:
 
- Świętokrzyskie Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca, Dziecka i Rodziny
- Centralne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca i Dziecka
- Podlaskie Stowarzyszenie Praw Ojca
- Stołeczne Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca
- Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca
- Śląskie stowarzyszenie Obrony Praw Ojca

Natomiast strona www.bazy.ngo.pl wyświetla (maj 2008) zarejestrowanych tam 14 oddziałów SOPO w kraju. Są nimi:

Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Zarząd Główny
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Trójmiasto
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Tarnów
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Toruń
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Ełk
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Kielce
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Gorzów Wielkopolski
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Katowice
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Kraków
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Opole
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Ostrów Wielkopolski
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Słupsk
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Oddział Wrocław
Podlaskie Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca

oraz dziewięć oddziałów, które nie działają:

Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Bielsko-Biała
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Lubin
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Poznań
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Rzeszów
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Bydgoszcz
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Gdańsk
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Łódź
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Karlino
Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca - Zawiercie

Niestety większość oddziałów nawet tych działających nie posiada żadnego śladu swojej działalności, w postaci strony www. Są, bądź były to najprawdopodobniej inicjatywy jedno, lub kilkoosobowe utworzone w odpowiedzi na problemy danej osoby, które z czasem przestają funkcjonować.

Kolejna kluczową datą, w działalności ruchów ojcowskich w Polsce, był rok 1995 i powstanie kultowego filmu Macieja Ślesickiego "Tato". Jak dotąd to praktycznie jedyna w polskiej kulturze i sztuce inicjatywa ukazująca tragedie samotnego ojca w starciu z matką dziecka i wymiarem
sprawiedliwości. Jak głosi legenda w filmie w roli statystów wystąpili autentyczni ówcześni działacze Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, niestety jak dotąd nie udało się jej nigdzie zweryfikować. Według Andrzeja Ziemby Pan Maciej Ślesicki skompilował w scenariuszu kilka historii, które usłyszał od ówczesnych działaczy SOPO, później zresztą podobno wyparł się faktu, że to działacze SOPO pomogli mu zarówno w powstaniu scenariusza jak i całego filmu.
 
Za kolejną przełomową datę samoorganizacji środowisk ojcowskich należy uznać symboliczny rok 2000, czyli moment otrzymania pierwszej dotacji na działania skierowane do samotnych ojców prowadzone przez Fundacje Akcja w Warszawie założoną przez Roberta Kucharskiego. W 2000 roku była to dotacja z Fundacji Batorego na serwis informacyjny, w ramach którego prowadzono również poradnictwo prawne i psychologiczne drogą elektroniczną.
 
W 2002 roku również z inicjatywy Roberta Kucharskiego powstaje w Bydgoszczy Stowarzyszenia na Rzecz Równouprawnienia i Poszanowania Prawa, które włącza się w konsultację nad ustawą o Równym Statusie Kobiet i Mężczyzn, wprowadzony zostaje w niej przy poparciu feministek artykuł o zakazie dyskryminacji rodzica przy przyznawaniu praw do opieki ze względu na płeć.
W 2002 roku wychodzi poradnik dla ojców "Tata.pl", a w 2004 książka "Zerwane Więzi" Roberta Kucharskiego, opisująca historie samotnych ojców, (która staje się kanwą do kontynuacji tego tematu oraz podejmowania prób przez innych autorów i badaczy, pokazania tego tematu m.in. Hannę Łyszkiewicz). W 2002 roku powstaje także, z inicjatywy grupy ojców z Poznania, strona internetowa www.tata.pl, która dzięki bezkompromisowej krytyce sądownictwa zyskuje sobie szybko wielu zwolenników.

W 2006 roku Fundacja Akcja otrzymuje pierwsza dotację, z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, na poradnictwo prawne i grupę wsparcia dla ojców prowadzona w biurze Fundacji, które to poradnictwo, jak i grupa wsparcia funkcjonują od tej pory nieprzerwanie, dzięki kolejnym dotacjom z Urzędu Miasta Stołecznego. Również, w 2006 roku, wychodzi poradnik "W stronę ojca" również autorstwa Roberta Kucharskiego w wersji elektronicznej, a w roku 2007 Fundacja akcja otrzymuje pierwsza dotację z Unii Europejskiej w ramach Środków Przejściowych dla Polski - ogólnopolskie poradnictwo prawne dla mężczyzn przezywających problemy rodzinne.
Z tych środków w 2007 ma miejsce nowa odsłona portalu www.wstroneojca.pl, który notuje zarówno wówczas, jak i obecnie około 2000 wejść dziennie i posiada ponad 1000 stałych użytkowników. W 2007 również dotacja z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy pomaga w uruchomieniu poradnictwa prawnego i grupy wsparcia w biurze Fundacji Akcja, na warszawskiej Woli.

W roku 2008 kolejna dotacja z Unii Europejskiej w ramach Środków Przejściowych dla Polski pozwala uruchomić ogólnopolskie poradnictwo prawne dla mężczyzn przezywających problemy rodzinne w Poznaniu i Krakowie.
 
Być może rok 2008 okaże się przełomem, gdyż w maju przedstawiciele 6 organizacji ojcowskich podpisali porozumienie tworząc FORUM na Rzecz Odpowiedzialnego Ojcostwa. FORUM ma być platformą współpracy i koordynacji działań Organizacji Założycielskich, w zakresie wzmocnienia obecności polskich ojców w życiu rodzinnym i poprawy społecznego wizerunku ojca. W jego skład weszły:
 
  • Fundacja Akcja, reprezentowana przez Robert Kucharskiego;
  • Stowarzyszenie Centrum Praw Ojca i Dziecka, reprezentowane przez Ireneusza  Dzierżęgę;
  • Stowarzyszenie na Rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny, reprezentowane przez Krzysztofa Gawryszczaka;
  • Stowarzyszenie Ochrony Praw Dziecka, reprezentowane przez Jarosława Maciaszka;
  • Stowarzyszenie na Rzecz
  • Stowarzyszenie na Rzecz Dzieci Rozwiedzionych Rodziców, reprezentowane przez
    Mirosława Rygielskiego.
Niespełna dwa miesiące działalności Forum (kilka wspólnych oświadczeń i komunikatów prasowych, spotkania z Minister ds. Równego Traktowania, konferencja prasowa w Sejmie, Seminarium w Kancelarii Prezydenta oraz spotkanie z Ministrem Sprawiedliwości) zaowocowało jednak tak istotnymi różnicami w podejściu do problemów wiążących się z ojcostwem, że jedna z
organizacji Stowarzyszenie na Rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny, występuje z Forum.
Warto zauważyć, że wyżej wymienione organizacje nie odwołują się już do historycznej nazwy SOPO, a reprezentują jak gdyby drugą fale ruchu ojcowskiego, akcentując w swej działalności prawa dzieci itp.
 
Klasycznym przykładem jest tu powstałe w Bydgoszczy w 2007 roku Stowarzyszenie Obrony Praw Dziecka, to jest to stowarzyszenie zwykłe co powoduje, iż nie ma ono osobowości prawnej (m.in. wpisu do krajowego Rejestru Sądowego), a to ze względu na fakt, iż założyciele, nie chcieli nigdy, aby było ono traktowane jako założone w celach zarobkowych.
 
Dokładnie stowarzyszenie jest wpisane pod pozycją nr 55, do ewidencji stowarzyszeń zwykłych, prowadzonej przez Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Bydgoszczy, a zarejestrowane
zostało w dniu 1 grudnia 2007. W chwili obecnej zrzesza około 40 osób. Stowarzyszenie Ochrony Praw Dziecka powstało z nadrzędną myślą ochrony praw dziecka we wszystkich sprawach około rozwodowych. Jednak wedle deklaracji działaczy będzie się starać pomagać czynnie lub też wspierać wszystkie akcje mające na celu dobro wszystkich dzieci.

Kolejnym Stowarzyszeniem, które również już w swojej nazwie akcentuje pomoc dzieciom, jest powstałe w Warszawie w roku 2006 Stowarzyszenie Centrum Praw Ojca i Dziecka. Skupia ono środowisko, które tworzyło się od 2001 roku, a zarejestrowane zostało ostatecznie w maju 2006r. przyjmując za program ideowy: walkę z patologiami życia rodzinnego i traktowaniem dzieci przez sądownictwo rodzinne i urzędy państwowe jako własność wyłącznie jednego rodzica, a tym samym odseparowaniem ojców od dzieci już na etapie procesów rozwodowych, dążenia ojców, pozbawionych przez sądy rodzinne dzieci, do przywrócenia równego traktowania jako pełnoprawnego rodzica, mającego taki sam wpływ na wychowanie dziecka jak matka, walkę o równouprawnienie mężczyzn-ojców w sądach rodzinnych, rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych i urzędach państwowych.
 
Stowarzyszenie współpracuje z organizacjami wspierającymi ojców prosperujących w rodzinach
(np. Fundacja Cyryla i Metodego Tato.net), propaguje szkolenia dla ojców, bierze udział w sympozjach, konferencjach, a także w pracach innych organizacji, utrzymuje poza tym kontakt z naukowcami, prawnikami, politykami oraz prowadzi poradnictwo dla ojców i ich rodzin w kilku punktach konsultacyjnych na terenie Warszawy dla potrzebujących ze stolicy, jak również z całej Europy, a poprzez media także dla ojców z kontynentu amerykańskiego. Swe spojrzenie na sytuację ojców, dzieci, rodzini zjawisko dyskryminacji tych pierwszych przedstawia w swych publikacjach, m.in. na stronie www.prawaojca.org.

Stowarzyszenie na Rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny" Ojcowie z Trójmiasta ", zarejestrowano 19 lutego 2007 roku. Nazwa "Ojcowie z Trójmiasta" została zastąpione przez ogólne "Ojcowie.pl", albowiem obszar działania stowarzyszenia nie jest ograniczony do terytorium Trójmiasta. Stowarzyszenie organizuje systematyczne spotkania Grup Wsparcia, aby
wzajemnie sobie pomagać, radzić się doświadczonych oraz szukać wspólnych rozwiązań na borykające problemy związane z rozwodem i brakiem kontaktu z dziećmi. Działacze Stowarzyszenia są również niezwykle aktywni w organizowaniu różnego rodzaju protestów (pod sądami rodzinnymi, urzędami itp., a także organizowani spotkań z funkcjonariuszami państwa, którzy maja realny wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości (posłowie, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Minister ds. równego statusu kobiet i mężczyzn itp.)

Wymienione wyżej organizacje w celu wzajemnej współpracy, a także pełniejszej realizacji swoich zadań statutowych zawiązały Forum. Głównymi celami funkcjonowania FORUM i ewentualnej przyszłej Federacji są zwiększenie potencjału merytorycznego i finansowego środowiska organizacji popularyzujących ojcostwo, zwiększenie ich kompetencji poradniczych oraz skuteczna kampania społeczna na rzecz odpowiedzialnego ojcostwa.

Cele szczegółowe to:
 
  1.  Formalna rejestracja - Federacji Stowarzyszeń i Fundacji zrzeszającej organizacje "ojcowskie" w Polsce;
  2. Przygotowanie gruntu dla powstania sieci poradnictwa obywatelskiego dla
    mężczyzn przeżywających problemy rodzinne;
  3. Przeprowadzenie serii szkoleń dla organizacji "ojcowskich" zwiększających
    ich potencjał merytoryczny;
  4. Stworzenie platformy internetowej integrującej działania wszystkich
    organizacji "ojcowskich";
  5. Skuteczna kampania społecznej popularyzująca ojcostwo;
  6. Publikacja książki i broszury popularyzujących odpowiedzialne ojcostwo;
  7. Organizacja sympozjów popularyzujących odpowiedzialne ojcostw;
  8. Organizacja konferencji na temat odpowiedzialnego ojcostwa;
  9. Organizacja festiwali popularyzujących odpowiedzialne ojcostwo;
Tak więc, po prawie 20 latach od powstania Stowarzyszenia Obrony Praw Ojca, historia powoli zatacza koło i dochodzi do integracji i koordynacji działań różnych środowisk z całego kraju na rzecz równych praw dla obojga rodziców. Na ile te działania okażą się skuteczne zobaczyć będzie można już w najbliższej przyszłości.

                                                                             

                                       Marek Borkowski

Autor jest wiceprezesem Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka w Warszawie.

Prawa autorskie zastrzeżone  © 2008 Marek Borkowski

Zmieniony ( 28.06.2008. )